niedziela, 3 lipca 2016

03.07.2016

Cały dzień lało, wprawdzie z przerwami, ale do wieczora. Kalambury, seanse filmowe, wszystko pod dachem. Za to po kolacji okazało się, że pogoda wraca, wymyśliłem więc szybkie podchody, zabawa była niezła, wróciliśmy już mocno po ciemku.  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz