wtorek, 19 lipca 2016

19.07.2016

Pogoda się ustabilizowała, więc dosmażyliśmy się na plaży do obiadu. Zanim poszedłem na plażę, to skonfiskowałem tym durniom litr wódki z lodówki - mieli potem sranie, kto i co :) Po obiedzie zrobiliśmy bieg terenowy, poszedłem załatwiać rzeczy na jutro i w sumie to skończyliśmy mamtalentem i zbiórką pożegnawczą. Ale na korytarzach ruch, ciekawe, kiedy pójdą spać...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz