* Pamiętnik z życia - jeden dzień, jedno zdjęcie * A diary of a life - one day, one photo * Tagebuch des Lebens - ein Tag, ein Foto * Diario de la vida - un dia, un foto * Denník života. Jeden deň, jedna fotografia * Дневник жизни. Один день, одна фотография * Diary ya maisha. Siku moja, moja ya kupiga picha
sobota, 2 lipca 2016
02.07.2016
Po śniadaniu nie było śladu burzy - pojechaliśmy do Zwierzyńca do muzeum parku narodowego i wykrzesaliśmy nieco czasu na spacer po mieście. Z Robertem zajrzeliśmy do browaru po parę prezentów i musieliśmy natychmiast wracać, bo kierowca miał zaraz wesele do odwiezienia - zabrakło nam z godzinki na poszwendanie się. A szkoda. Później w zasadzie wiele nie trzeba robić, bo dzieciaki latają po całym terenie i ciężko ich zagonić do pokojów, zresztą wieczorne mecze również gromadzą dużą ich część.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz