sobota, 16 lipca 2016

16.07.2016

Co za dzień, cały czas leje, jest wstrętnie, mokro i zimno. Rano próbowałem załatwić dyskotekę, ale nie było nawet połowy chętnych z obu grup, to daliśmy spokój. Cały dzień odchodziły gry świetlicowe w restauracji na dole, przewracałem się na wyrku, żremy aż nam uszami wychodzi, masakra. Jarmią nas niesamowicie, nie mam czasu zgłodnieć... Mam dość.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz