* Pamiętnik z życia - jeden dzień, jedno zdjęcie * A diary of a life - one day, one photo * Tagebuch des Lebens - ein Tag, ein Foto * Diario de la vida - un dia, un foto * Denník života. Jeden deň, jedna fotografia * Дневник жизни. Один день, одна фотография * Diary ya maisha. Siku moja, moja ya kupiga picha
wtorek, 26 lipca 2016
26.07.2016
Jakoś samemu to łatwiej idzie - wstałem, wyrobiłem się na spokojnie, pojechałem tramwajem, dojechałem do radexa i... spadł deszcz. Trzy godzinki jak z bicza strzelił i dotarłem do Olsztyna. Po obiedzie, korzystając z pięknej pogody rzuciliśmy się jeszcze nad jezioro. Młoda się popłakała, choć jak mnie zobaczyła, to była radosna - emocje puściły dopiero na rękach. Na koniec dnia grill i fajnie i spoko.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz