piątek, 26 grudnia 2014

25.12.2014

Pada. Do tego Kajka pół nocy się wierciła, dostałem z kopa w głowę - było cudnie. I ledwo na kościół się wyrobiliśmy, uwielbiam - chciałem zostać z Kajką, ale góra była na pasterce i oni zostali. Beznadzieja. Cały dzień żremy, udało się wyjść na krótki spacer na plac zabawi i na nowy amfiteatr, co z tego, kiedy padało. Wieczorem przyjechała delegacja z Rożnowa i zaczął padać śnieg... 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz