* Pamiętnik z życia - jeden dzień, jedno zdjęcie * A diary of a life - one day, one photo * Tagebuch des Lebens - ein Tag, ein Foto * Diario de la vida - un dia, un foto * Denník života. Jeden deň, jedna fotografia * Дневник жизни. Один день, одна фотография * Diary ya maisha. Siku moja, moja ya kupiga picha
piątek, 19 grudnia 2014
19.12.2014
Do pracy pojechałem godzinę wcześniej - na jasełka. Jeszcze zdążyłem powiesić firanki. Jasełka okazały się świetne, chapeau bas dla Śmierci (Kubica), Janka Rokity (Bruno) i Anioła Andrzeja (Asia) - fantastyczna rzecz. Dwie pierwsze lekcje zrobiła mi studenta, dzięki czemu załatwiłem cały stos rzeczy, włącznie z dziennikiem. Potem tylko klasowa wigilia - dziewczyny pięknie przygotowały wszystko, organizacja na medal. Oczywiście Gibon, Żaba, Bartek i Kowal usiłowali wszystko popsuć, pijąc coraz to gorsze specyfiki, ale co tam. Za to ci najmniej winni mnie przepraszali za obciach, jakby byli czemuś winni... Poszedłem na zajęcia do chłopaków, Iwo dostał rota, więc miałem czas podskoczyć do centrum po pakę i niemal wszystkie legale, bo przyszła kasa za zdjęcia. W domu porządki świąteczne, szał pał.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz