* Pamiętnik z życia - jeden dzień, jedno zdjęcie * A diary of a life - one day, one photo * Tagebuch des Lebens - ein Tag, ein Foto * Diario de la vida - un dia, un foto * Denník života. Jeden deň, jedna fotografia * Дневник жизни. Один день, одна фотография * Diary ya maisha. Siku moja, moja ya kupiga picha
niedziela, 7 grudnia 2014
07.12.2014
Wprawdzie po 5 była pobudka, ale obudziłem się koło 10 - Kajka podniosła się po 11-tej, rekord. Dzień zleciał błyskawicznie, ledwo się wyrobiliśmy, aby wyjść do Sławków na sushi. Posiedzieliśmy ze trzy godziny, pozwijaliśmy sushi, były krewetki, Leoś oszalał na punkcie prezentu samochodziku sterowanego, Kaja dostała prezent, było milutko, wróciliśmy akurat na początek finału Master Chefa :) Młoda jednak, zamiast iść spać, szalała do 22. Misia. Pić. Siusiu. Tata. Mama. Szlag o mało mnie nie trafił.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz