sobota, 13 grudnia 2014

13.12.2014

Kuruję się, więc cały dzień siedziałem w chałupie. Rany. Gosia pojechała rano na masaż, potem miała zajęcia, po obiedzie przysnęła zmęczona zatokami - ja cały dzień zajmowałem się Kajką: zabawiałem, karmiłem, wysadzałem, przytulałem, ganiałem... Oprócz tego zmywałem, odkurzałem, podgrzewałem - pod koniec dnia miałem szczerze dość...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz