poniedziałek, 8 grudnia 2014

08.12.2014

Wsiadam do Korsarza, a tu czerwono - prawie pusto w baku! Musiałem jeszcze zatankować. Studentka zrobiła mi całą lekcję - drętwą jak 150, ale poszło sprawnie. Jeszcze zastępstwo z 5s, bo Agnieszka dalej chora, lekcje zrobione, itnu nie było w związku z czym skończyłem wcześniej. Kajka siedzi w domku, który wczoraj dostała od Sławków, jest urzeczona i całą lekcje z Kubą siedzieliśmy z nią i bawiliśmy się 'aniołkami', jak to ona nazwała wróżki. Rozkłada mnie kaszel, gardło to mi siada totalnie.  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz