* Pamiętnik z życia - jeden dzień, jedno zdjęcie * A diary of a life - one day, one photo * Tagebuch des Lebens - ein Tag, ein Foto * Diario de la vida - un dia, un foto * Denník života. Jeden deň, jedna fotografia * Дневник жизни. Один день, одна фотография * Diary ya maisha. Siku moja, moja ya kupiga picha
środa, 10 grudnia 2014
10.12.2014
Rano za oknem nie dość, że czarno, to jeszcze taka mgła, że na 50 metrów nic nie widać. Do tego mróz, że Korsarza skrobałem z kwadrans. Piękna szadź na drzewach :) Lekcje na szczęście poprowadziła studentka, miałem czas uzupełnić papiery, projekt, papier do urzędu, zeszyt wychowawczy... Zanim wyszedłem ze szkoły już zrobiłem sto tysięcy rzeczy, po czym skoczyłem na basen po ów zeszyt, do urzędu z papierem, do muzeum PW po umowę, do centrum po paczki... W domu byłem koło drugiej, to jeszcze dla Krzysia musiałem coś znaleźć, bo zapomniałem wydrukować, dopisałem punkty za zachowanie, pobawiłem się z Kajką, zrobiłem zajęcia z Krzysiem i... to ja musiałem usypiać młodą. Kurde, wychodzę z sypialni koło 22, już nic mi się nie chce robić...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz