piątek, 30 maja 2014

30.05.2014

Co za dzień... Non stop bieg: testy kompetencyjne klas IV, papierki, drukowanie, załatwianie, ciągle coś ktoś... Jezu. Dwa razy byłem na Jasiu i Małgosi - trochę mi szkoda, że nie dołączyłem do zespołu, ale naprawdę nie miałem czasu. Przedstawienie było super! Kiedy uporałem się ze wszystkim, pojechałem na Mokotowską, zawieźć rachunki, w sam raz zdążyłem do chłopaków, obiad zaliczyłem w McDonaldsie (o masz) i wróciłem zamęczony... Jeszcze krótki spacer z Kajką, zakupy, sprawdzanie testów, korespondencja... A weekend zapowiada się równie intensywnie...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz