poniedziałek, 19 maja 2014

19.05.2014

Ciężki jest powrót do pracy po dwóch tygodniach. Chociaż moje dzieci się stęskniły... I pierwszaki. Czekała już na mnie studentka, więc przez większość czasu znowu ktoś siedział i zawracał głowę. Starałem się unikać dyrekcji, żeby nie dostać jakiejś kolejnej roboty - na razie mi się udało - wieczorem siedzę nad ocenami proponowanymi. Łe.   

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz