środa, 28 maja 2014

28.05.2014

Nie lubię pobudek za kwadrans budzik... Zebrałem się, zrobiłem swoje lekcje, zakończyłem studentki z UW, poszło wszystko ok. W przerwie skoczyłem do Ćwierćfunciaka na obiad, lało, więc na kółku zostaliśmy w szkole. Kolejna osoba się pcha do mojej klasy, kurde, bez przesady. Skoczyłem po benzynę, okazało się, że Gosia żadnych zajęć dziś nie ma, mama poszła po 18tej, a ja mam kolejne papiery do wyprodukowania. Super.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz