niedziela, 11 maja 2014

11.05.2014

Eurowizja skończyła się koło 1 w nocy, wygrała kobieta z brodą z Austrii, Donatan i Cleo byli 14. A szkoda, bo w głosowaniu widzów powinni być na 5-tym. Oszustwo. Wszyscy dziś nadają o tym Conchita Wurzt, głupie to. Nie dość, że położyliśmy się późno, to Kajka wstała wcześnie, przez co do południa ledwo działałem i miałem taką zamułę, że mało nie usnąłem. Do tego non stop lało. Około południa wpadli... teściowie. Przyjechali na cmentarz, więc pojechaliśmy z nimi. Kajka usnęła, dlatego ja zostałem z nią w aucie, a reszta latała po cmentarzu. Potem wróciliśmy do ciotki Bożeny na obiad, zostaliśmy do 19:30 i jako że wypiłem drinka, Gosia wróciła Korsarzem te 500 metrów. Nie wsiadłem, poszliśmy z Kajką pieszo. Młoda gorączkuje, nic nie je, zęby idą straszliwie. Prawa dolna trójka konkretnie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz