środa, 21 maja 2014

21.05.2014

Pobudka nastąpiła o 5, szlag. W szkole zrobiłem tylko 2 lekcje, bo trzecią robiły studentki, potem okienko i dwa zastępstwa na boisku. Super. Prezentacja podobno świetna, to fajnie. Po lekcjach pojechałem na obiad do Gesslerowej i po paczki - kolejne 70 płyt... Do szkoły musiałem wrócić na zebranie, ale dwie rozmowy, które miały być ciężkie, przeszły na spokojnie i ze zrozumieniem. Przy okazji wiem, że kolejne 4 osoby z 'p' się do mnie wybierają... I teraz tylko do poniedziałku muszę napisać dwie opinie...   

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz