Nareszcie coś się działo. Po śniadaniu pojechaliśmy do Lidzbarka Warmińskiego. Odbyliśmy spacer, weszliśmy do knajpy, spóźniliśmy się do zamku, ale za to podjechaliśmy jeszcze do Stoczka Klasztornego.
Fajny dzień, nieco zimny i wietrzny, ale spędzony produktywnie we właściwy sposób.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz