sobota, 3 maja 2014

03.05.2014

O 3 pobudka na zęby... Od rana rzeźbimy wiatę - dziś praca przy betoniarce i betonowanie konstrukcji - zajęło nam to do 14, pojechaliśmy do Wołowna odwieźć betoniarę i wreszcie fajrant. Łukasz zrobił kiełbaski na grillu, walnęliśmy po trzy browarki i jest spoko - tylko zimno jak cholera. Mama uciekła z działki dzień wcześniej, bo nie dała rady...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz