piątek, 9 maja 2014

09.05.2014

Lało od samego rana, dlatego postanowiliśmy udać się gdzieś pod dach. Wybór padł na oceanarium w Gdyni. Przeszliśmy się nabrzeżem portowym, weszliśmy do akwarium i koniec. Kajka dostała szału, nie wiedziała na co patrzeć, tu rybki kolorowe, tam rybki ogromne, tu lampki w podłodze, tam co innego. Pisk szczęścia, wrzask ekscytacji i zmęczyłem sie strasznie, latając za nią pomiędzy akwariami. Nie chciała już zasnąć, nawet po butelce mleka, więc sami poszliśmy coś zjeść. Po drodze do Magdy wstąpiliśmy do Auchan - specjalnie, bo dyski 1TB były po 199 zł - ale trzeba było pamiętać o tylu rzeczach, że... zapomniałem, po co tam przyjechaliśmy. Kurwa. U Magdy znowu szał, bo ma dwa pieski i Kajka była w siódmym niebie. Pięknie sobie to mieszkanko dziadków zrobili, naprawdę fajnie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz