* Pamiętnik z życia - jeden dzień, jedno zdjęcie * A diary of a life - one day, one photo * Tagebuch des Lebens - ein Tag, ein Foto * Diario de la vida - un dia, un foto * Denník života. Jeden deň, jedna fotografia * Дневник жизни. Один день, одна фотография * Diary ya maisha. Siku moja, moja ya kupiga picha
piątek, 9 maja 2014
09.05.2014
Lało od samego rana, dlatego postanowiliśmy udać się gdzieś pod dach. Wybór padł na oceanarium w Gdyni. Przeszliśmy się nabrzeżem portowym, weszliśmy do akwarium i koniec. Kajka dostała szału, nie wiedziała na co patrzeć, tu rybki kolorowe, tam rybki ogromne, tu lampki w podłodze, tam co innego. Pisk szczęścia, wrzask ekscytacji i zmęczyłem sie strasznie, latając za nią pomiędzy akwariami. Nie chciała już zasnąć, nawet po butelce mleka, więc sami poszliśmy coś zjeść. Po drodze do Magdy wstąpiliśmy do Auchan - specjalnie, bo dyski 1TB były po 199 zł - ale trzeba było pamiętać o tylu rzeczach, że... zapomniałem, po co tam przyjechaliśmy. Kurwa. U Magdy znowu szał, bo ma dwa pieski i Kajka była w siódmym niebie. Pięknie sobie to mieszkanko dziadków zrobili, naprawdę fajnie.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz