piątek, 28 kwietnia 2017

28.04.2017

Odstawiłem małą do przedszkola i ruszyłem do pracy - na szczęście wszystko jakoś przeleciało szybko... Zamiast do baru Marymont poszedłem na obiad do Hamiego i przeszedłem się do Jonatana - jakoś to zmęczyłem... Pogoda jak na majówkę fatalna, wieczorem odbywało się pakowanie, wreszcie przerwa...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz