środa, 19 kwietnia 2017

19.04.2017

To co młoda odwalała w nocy to szok. Coś jej się śniło, darła się, wierciła, pół nocy z głowy. Dobrze, że mogłem wstać o 7:30... Jakoś się wygrzebałem i poszedłem półprzytomny do pracy. Miałem lekcje głównie z moimi, bo dwa testy, wychowawczą i zastępstwo za polski, w czasie którego latałem za kluczem, bo zniknęły dwa... Wreszcie wyszedłem, zjadłem w Megadexie i zrobiłem ostatnie zajęcia z Pauliną, obrobiłem Iwo i wróciłem. Uffff...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz