poniedziałek, 3 kwietnia 2017

03.04.2017

Dziwnie. Okazuje się, że o 7:23 dostałem od Kasi smsa, że idzie z siatkarzami na badania. to wcześniej nie wiedziała? Cholera, zwolniłbym tę trójkę, co pozostała i przyszedł na 9:45! A potem dwie lekcjie i jeszcze zamiast wyluzować na okienku, pojechałem tracić czas na szkoleniu o nowej podstawie programowej. Co za nuda! Nic nie powiedzieli nowego, tylko chwalili się szkoleniami. Zdążyłem jednak wrócić do domu na obiad i dopiero ruszyłem do Nikosia. Trochę mnie trafiło, jak się dowiedziałem, że Magda K. nie żyje - zderzyła się na rolkach  z samochodem. Kurde... Nie wierzę wcale.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz