* Pamiętnik z życia - jeden dzień, jedno zdjęcie * A diary of a life - one day, one photo * Tagebuch des Lebens - ein Tag, ein Foto * Diario de la vida - un dia, un foto * Denník života. Jeden deň, jedna fotografia * Дневник жизни. Один день, одна фотография * Diary ya maisha. Siku moja, moja ya kupiga picha
środa, 5 kwietnia 2017
05.04.2017
Cały dzień w biegu, dobrze, że Gosia szła później do pracy, to spałem do 6:30, super! W trakcie ogarniania okazało się, że potrzebna jest na drugą lekcję, bo Iga jest chora, to poleciała, jeszcze lepiej ;P Ja pojechałem do pracy na spokojnie, zrobiłem swoje, a nawet zastępstwa za matematykę i religię na boisku - baaaardzo przyjemnie. Po lekcjach szybki obiad, Paulina i błyskawiczy powrót na dzien otwarty. Było u mnie pięć osób, Wiktor przechodzi po feriach wielkanocnych... Wyrwałem się przed siódmą, zajrzałem do sklepu i zwolniłem babcię. Spokój.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz