wtorek, 11 kwietnia 2017

11.04.2017

Słabo się czuję, coś mi się zdaje, że zaraz mnie rozłoży... Lekcje poszły, byłem u Wojtka, odebrałem paczkę z poczty, zjadłem w naprędce i ruszyłem odrabiać pańszczyznę. U Kuby wyprodukowałem dwie charakterystyki w godzinę, i to świetne. W domu Gosia wściekła, bo nie dość, że młoda rozrabiała na warsztatach, to jeszcze się nasłuchała, że jest niegrzeczna... Ups.  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz