wtorek, 28 kwietnia 2015

28.04.2015

Z tej duchoty musiała być burza - i była. Lekcje skończyłem wcześniej, bo nie ma pływaków - super. Poszedłem na spacer, na obiad i dopiero do chłopaków, zdążyłem nawet zrobić drobne zakupy. Kiedy wychodziłem od Nikosia już lało. W szkole była telewizja, ale skończyło się skandalem, bo Weronika nie chciała się nagiąć do wizji pani redaktor :) 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz