poniedziałek, 6 kwietnia 2015

06.04.2015

Ostatni wartościowy dzień od dawna. Wprawdzie mikstura z czosnku, miodu i cytryny postawiła mnie na nogi błyskawicznie, ale stwierdziłem, że nie będę się forsował. Do kościoła więc nie poszedłem, a także nie pojechałem do Kałuszyna - prawie cały dzień wolny! Posłuchałem muzyki, poczytałem, cudownie!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz