sobota, 18 kwietnia 2015

18.04.2015

W weekend to ja chyba powinienem odpoczywać, nie? Pobudka przed ósmą, po śniadaniu sklep i zabrałem Kajkę na spacer po Lasku Bielańskim. Było zimno, spadł na nas grad, ale było fajnie. Po powrocie zrobiłem obiad i tak trochę powegetowałem, męczony przez młodzież. Gosia robiła porządek w jej szafkach, więc Kajka latała w coraz to nowej czapce, szał.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz