poniedziałek, 13 kwietnia 2015

13.04.2015

Kajka poszła rano do przedszkola, ale jakoś taka mało zdrowa jest... Ja za to w robocie zostałem zgaszony od wejścia, kiedy czwarta klasa mnie zdrażniła straszliwie... Potem jakoś poszło, ale te dzieci są frustrujące... Po lekcjach obiad, spóźniłem się do Asi 10 minut i tyle. Kiedy młoda posżła spać, usiadłem do dyplomowania i rzeźbię. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz