* Pamiętnik z życia - jeden dzień, jedno zdjęcie * A diary of a life - one day, one photo * Tagebuch des Lebens - ein Tag, ein Foto * Diario de la vida - un dia, un foto * Denník života. Jeden deň, jedna fotografia * Дневник жизни. Один день, одна фотография * Diary ya maisha. Siku moja, moja ya kupiga picha
czwartek, 16 kwietnia 2015
16.04.2015
Nie wyśpię się nigdy chyba... Rano zahaczyłem o stację benzynową i pogłębiłem debet, po czym zrobiłem wszelkie lekcje, włącznie z dyżurem na boisku - piękne słońce, ale lekko zmarzłem. Karolina chora, więc nie miałem itn, a z próby się urwałem - nie chciało mi się czekać trzech godzin. Podskoczyłem na obiad do Curry House, pospacerowałem po Bielanach i wróciłem - akurat na mały spacer. Kajka była już tak zmęczona przedszkolem i spacerem, że jeszcze przed 19 zasnęła niemal w biegu... Ale po oblucjach miała kłopot z zaśnięciem, bo się rozbudziła i było jeszcze za jasno...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz