* Pamiętnik z życia - jeden dzień, jedno zdjęcie * A diary of a life - one day, one photo * Tagebuch des Lebens - ein Tag, ein Foto * Diario de la vida - un dia, un foto * Denník života. Jeden deň, jedna fotografia * Дневник жизни. Один день, одна фотография * Diary ya maisha. Siku moja, moja ya kupiga picha
czwartek, 26 marca 2015
26.03.2015
Kolejny szalony dzień... Rano dyżur w szatni, potem lekcje - dobrze, że nie było pływaków... Odwaliłem Filipa, przyjechały dziewczyny do szkoły, Gosia poszła negocjować przyszły rok, ja latałem z Kajką po szkole. Wynegocjowała tyle, że nie ma klasy, ale pozmieniała zupełnie układ wychowawców... Odwiozłem je na autobus, wróciłem na itn i próbę, po czym podjechałem do Das Bier i wydałem kupę hajsu na unikalne piwa. Nie miałem czasu na obiad, więc zahaczyłem o McDonaldsa i w sumie miąłem zjeść, ale zadzwonił Marek i truł dupę 45 minut. Zacząłem wreszcie Marszałkowską...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz