piątek, 6 marca 2015

06.03.2015

Prawie bym się wyspał, ale Kajka marudziła w nocy i mnie co chwila budziła. Nie wiem, co robiłem w pracy, bo przecież z mojej klasy było dziś osiem osób - wziąłem ich zwolniłem w końcu, bo to strata czasu. Dzięki temu zjadłem spokojnie obiad, załatwiłem papierki potrzebne do przedszkola, zrobiłem chłopaków i wróciłem do domu wcześniej, bo Iwo chory. Załatwiam teraz zaległą korespondencję, przewodnik leży... 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz