* Pamiętnik z życia - jeden dzień, jedno zdjęcie * A diary of a life - one day, one photo * Tagebuch des Lebens - ein Tag, ein Foto * Diario de la vida - un dia, un foto * Denník života. Jeden deň, jedna fotografia * Дневник жизни. Один день, одна фотография * Diary ya maisha. Siku moja, moja ya kupiga picha
niedziela, 22 marca 2015
22.03.2015
Wczoraj nastała wiosna, a w nocy... spadł śnieg. Wow. Temperatura też, więc było lekko powyżej zera. Po wygrzebaniu się z domu po 12-tej (śniadania, zrobienie obiadu, pranie, prasowanie i zakładanie firanek), skoczyliśmy na Stare Miasto i zrobiliśmy bardzo sympatyczny spacer. Kajka była starówką zachwycona, było mocno chłodno, ale fajnie, musimy to robić częściej. Po powrocie dokończyłem obiad, chiński wprawdzie, ale jakiś nijaki, Gosia doprasowała resztę firanek i poszła do kościoła, a ja poskanowałem wreszcie zdjęcia i papierki. Kiedy młoda poszła spać, dokończyłem historię szkoły.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz