* Pamiętnik z życia - jeden dzień, jedno zdjęcie * A diary of a life - one day, one photo * Tagebuch des Lebens - ein Tag, ein Foto * Diario de la vida - un dia, un foto * Denník života. Jeden deň, jedna fotografia * Дневник жизни. Один день, одна фотография * Diary ya maisha. Siku moja, moja ya kupiga picha
wtorek, 3 marca 2015
03.03.2015
Pogoda to już nie bardzo wie, czy to zima, czy wiosna. Są przebiśniegi, ale na zmianę świeci słońce i sypie gradem. Dzień w pracy nie okazał się taki straszny, choć zacząłem dyżurem w szatni. Sześć lekcji poszło, Renata nawywijała z tym potajemnym zorganizowaniem Foxa, ale pal licho. Później obiad, zajęcia i w końcu nie poszedłem na ten poczęstunek... Może i szkoda? Mama doczekała do mojego przyjścia, Gosia wróciła zachwycona przedszkolem, ustawiłem na jutro spotkania z chłopakami z Kielc i staram się pisać przewodnik.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz