wtorek, 24 marca 2015

24.03.2015

Wiosna w pełni, a ja cały dzień w robocie. Wywaliłem dziś kaszlaka za drzwi, więc usiadła z nią Weronika i dziecko nie kaszle! Cud. Zrobiłem te lekcje, odebrałem kasę na aparat, zjadłem i zrobiłem lekcje dodatkowe. Po położeniu Kajki mam za to masę roboty papierkowej: historia, aplikacje... I wciąż nie wiem, czy dziewczyny jadą, czy nie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz