sobota, 7 marca 2015

07.03.2015

Dzień minął bardzo szybko. Kajka znowu marudziła w nocy, więc ze sporymi przerwami, spaliśmy do 9. Zanim się ogarnęliśmy, wyjechałem po zakupy 12:30 i spędziłem w kerfjurze dwie godziny, choć wydawało mi się, że zakupy zrobiłem bardzo szybko... Po powrocie ugotowałem rosół i pyszną pastę, bawiłem się z młodą i tak ogólnie płynął szybko czas. Wieczorkiem staram się pisać przewodnik.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz