wtorek, 30 lipca 2013

30.07.2013

O rany, ależ dziś dużo załatwiliśmy!!!! O 9:30 przyjechała mama, więc ogarnęliśmy sytuację i ruszyliśmy. Najpierw po pesel małej i meldunek do ratusza. Potem mama dała nam Tikusia i pojechaliśmy tą puszką na Białobrzeską do skarbówki, na Żoliborz do DBFO i PZU, na Pragę do mojej skarbówki, podtankowaliśmy tico, odwiozłem Gosię do domu, bo Kaja się mamie darła i pojechałem jeszcze po żarcie do Curry House. Na koniec spacer i mała poszła spać o 21... Zmęczenie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz