niedziela, 21 lipca 2013

21.07.2013

Ostatni dzień się nieco skomplikował przez poranną burzę. Nici zatem z plaży, za to była awantura o to, kiedy przyjedziemy do Warszawy. Maciek powiedział, że o 17, my chcieliśmy ok. 13-14, kierowcy o 9 najlepiej... Wyszło na nasze, wstąpiliśmy po drodze do Padwy i jechaliśmy i tak bardzo sprawnie...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz