sobota, 20 lipca 2013

20.07.2013

Pojechaliśmy na cały dzień do Aquafan, więc minęło szybko i przyjemnie. W drodze powrotnej zahaczyliśmy o market, narobić sobie zakupów do Polski. Wieczorem szef wyniósł sprzęt, zaczęła się impreza. Dzieciaki pokazały, jak bawią się Polacy, było super. Na koniec wszedł tort dla Kuby, szampan poszedł w tłum, a Amanda śpiewała cały recital, który podobał się niezwykle szefostwu i mieszkańcom hotelu na przeciwko. No i nam, naturalnie. Tylko pani pseudo-pilot skrytykowała, pinda. Jutro powrót.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz