niedziela, 14 lipca 2013

14.07.2013

Dziś już na spokojnie, wszystko ucichło. Spędziliśmy dzień na plaży, strzaskałem się, zdaje mi się strasznie. Ale co tam. Wieczorem poszliśmy na lans na deptaku, wszystko się ułożyło. Jak zwykle. Tylko zamiast pilotki to ja tu załatwiam, chociaż nikt nie zna słowa poza włoskim z obsługi.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz