wtorek, 23 lipca 2013

23.07.2013

Jak ja tyle rzeczy mogę zrobić w ciągu dnia, to nie wiem. Wstałem o 9, żeby wszystko pozałatwiać na czas. Po czym: odebrałem akt urodzenia Kai z Ochoty, pojechałem na Żoliborz wydrukować i podpisać papiery dla urzędu dzielnicy. Zgrałem zdjęcia z Włoch Kubie. Oddałem papiery do urzędu, na pewno do poprawki. Zrobiłem zakupy za jakieś miliardy i zjadłem obiad. Pojechałem po pesel. Pomontowałem ochraniacze na rogi, jutro zrobię kontakty. Padam. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz