* Pamiętnik z życia - jeden dzień, jedno zdjęcie * A diary of a life - one day, one photo * Tagebuch des Lebens - ein Tag, ein Foto * Diario de la vida - un dia, un foto * Denník života. Jeden deň, jedna fotografia * Дневник жизни. Один день, одна фотография * Diary ya maisha. Siku moja, moja ya kupiga picha
piątek, 5 lipca 2013
05.07.2013
Jak obudziła mnie Kaja o 4, okazało się, że coś strasznie buczy. Co to? Wściekły deszcz, który padał w sumie do 11, myśleliśmy, że nici z wycieczki... Ale deszcz ustał, a w trakcie zrobiło się wręcz gorąco. Na pierwszy ogień poszedł Buffalo Bill, oczywiście mnie wymęczył na oklep, ale dałem radę nie spaść przed publiczką. Potem wioska indiańska i powrót kolejką. Jeszcze wieczorkiem zaliczyliśmy basen i ognisko. Spoko.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz