* Pamiętnik z życia - jeden dzień, jedno zdjęcie * A diary of a life - one day, one photo * Tagebuch des Lebens - ein Tag, ein Foto * Diario de la vida - un dia, un foto * Denník života. Jeden deň, jedna fotografia * Дневник жизни. Один день, одна фотография * Diary ya maisha. Siku moja, moja ya kupiga picha
czwartek, 25 kwietnia 2013
25.04.2013
Dobrze, że zaczynam dziś na 9:45, bo mogłem pojechać z Kają do ortopedy - wszystko w porządku na szczęście. Zaraz po wizycie u lekarza - szkoła i wdzięczny jestem za studentki irlandzkie, bo to bardzo fajnie wychodzi. Zmęczyłem się wprawdzie dziś nieco, ale dało się przeżyć :) Niestety, drugiego rzutu Irlandek nie będzie, bo Magda im zredukowała godziny o połowę na rzecz ewaluacji... Gosia dziś miała dół emocjonalny po telefonach do sądów... Dziwią się potem, że ludzie na nich wykurwiają, jak pracują beznadziejnie... Potem znowu Kaja, spacer, karmienie, smarowanie i wypad z baru. Jeszcze przyszedł pan z UPC, zmienić modem, śmieszny taki :)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz