czwartek, 4 kwietnia 2013

04.04.2013

No i przyszedł ten dzień, tak ważny dla każdej podstawówki, a najbardziej dla klas 6. Egzamin. Siedziałem z Gosią, Agnieszką, Therezą i jeszcze jedną panią skądinąd na sali gimnastycznej i nudziłem się przez godzinę. Jakoś dali radę, ciekawe, czy znów będziemy TOP 3? Po egzaminie skoczyliśmy natychmiast na Nowogrodzką, oddać wszelkie papiery, a potem pędem do Kai na 3 godziny. Tniutnialiśmy, karmiliśmy, usypialiśmy - zabawa na 102. wieczorem jeszcze Paweł przywiózł masę ubranek i sprzętu... Napisałem raport i zastanawiam się, jak ja dam radę przeżyć codzienne wizyty u Kai, pracę i dodatki... Zanosi się na niezłe 2 tygodnie...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz