* Pamiętnik z życia - jeden dzień, jedno zdjęcie * A diary of a life - one day, one photo * Tagebuch des Lebens - ein Tag, ein Foto * Diario de la vida - un dia, un foto * Denník života. Jeden deň, jedna fotografia * Дневник жизни. Один день, одна фотография * Diary ya maisha. Siku moja, moja ya kupiga picha
czwartek, 11 kwietnia 2013
11.04.2013
Gosia prasowała do 2 w nocy i zaspała - podźwignęła się o 6:45... Zdążyła. Ja odwaliłem lekcje, spotkałem się ze studentkami z Irlandii - pod koniec dnia ledwo żyłem. Dzieciaki podjarane małą, ale i trochę zazdrosne i lekko zaniepokojone, czy przypadkiem ja nie idę na macierzyński :) Po szkole znowu wizyta u Kai, dobrze, że był piękny, wiosenny dzień (nareszcie!), spacer się udał, wszystko ok. Wieczorem kolejne porządkowania, musiałem poskładać w jedno pracę o Warszawie na konkurs dla dzieciaków, drukarka się wściekła i źle drukuje, muszę jutro oddać Ani raport... Zwariuję. A jutro rano muszę oprócz lekcji ogarnąć wydruk pracy, odebranie makiety, nagrać raport, pojechać do małej, oddać projekt konkursowy, zrobić lekcje dodatkowe... Oszaleję.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz