* Pamiętnik z życia - jeden dzień, jedno zdjęcie * A diary of a life - one day, one photo * Tagebuch des Lebens - ein Tag, ein Foto * Diario de la vida - un dia, un foto * Denník života. Jeden deň, jedna fotografia * Дневник жизни. Один день, одна фотография * Diary ya maisha. Siku moja, moja ya kupiga picha
sobota, 6 kwietnia 2013
06.04.2013
Wreszcie nie sypie i jest nieco ponad 0, ale mnie to zdecydowanie nie zadowala... Zima trzyma się pazurami i nie puszcza. Zerwałem się o 7 rano i pojechałem na warsztaty - dziś na Kopernika i przez te cholerne rozkopy metra na Świętokrzyskiej się spóźniłem. Nie szkodzi, nuda - praca metodą projektu. Tylko czy ja zawsze muszę służyć jako pomoc wykładowcy? Po co ja tam przychodzę? Śpiący jestem, zmęczony, nuda panie... Z warsztatu się urwałem o 14:30 i pojechałem do Kai. Spacerek, karmienie, mycie i luli :) A jutro to samo...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz