wtorek, 23 kwietnia 2013

23.04.2013

Pojechałem na jedną lekcję i ruszyliśmy na podbój Stadionu. Norbert, zamiast puścić ich wcześniej, to kilka osób przetrzymał... Dzięki. Ale nie spóźniliśmy się na szczęście. Obeszliśmy, zajrzeliśmy wszędzie, było całkiem fajnie. Jeszcze wróciliśmy, załatwiłem kilka rzeczy i, jak codziennie, pojechaliśmy do Kai. No i na koniec stawianie na nogi utm...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz