* Pamiętnik z życia - jeden dzień, jedno zdjęcie * A diary of a life - one day, one photo * Tagebuch des Lebens - ein Tag, ein Foto * Diario de la vida - un dia, un foto * Denník života. Jeden deň, jedna fotografia * Дневник жизни. Один день, одна фотография * Diary ya maisha. Siku moja, moja ya kupiga picha
piątek, 12 kwietnia 2013
12.04.2013
Jak ja dziś wszystko ogarnąłem, to ja nie mam pojęcia. Miazga. W ciągu czterech lekcji zrobiłem: nagrałem raport i podpisałem, wręczyłem Ani, zadzwoniłem do dr W., żeby poinformować co i jak. Zadzwoniłem na Stadion Narodowy, żeby upewnić wycieczkę. Wydrukowałem u Ali pracę konkursową, poskładałem ją, wypełniłem papiery. Przy okazji dowiedziałem się, że Ola wczoraj NIE odebrała modelu z gliny z pieca i praca nie jest gotowa, a dziś przecież ostatni dzień składania prac na konkurs... Z Zuzią i jej mamą zrobiliśmy akcję - zwolniłem Zuzię, mama odebrała dzieło i pomalowały je. Wszystko przed 12. Sprawdziłem test 6 klasy. Kiedy lekcje robiłem? Cały czas. Po 13, kiedy już byliśmy u Kai, wyleciałem na chwilę na Nowe Miasto i spotkałem się z Zuzią i mamą i razem zanieśliśmy nasz projekt - mam nadzieję, że warte to było zachodu... Jeszcze zdążyłem zrobić dwie dodatkowe lekcje. Wisienką na torcie jest niespodziewana wizyta teściów... A jutro zwala się cała czwórka szwagrostwa. Zwariuję na pewno.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz