niedziela, 31 sierpnia 2014

31.08.2014

Nieprzytomny. Kajka marudziła w nocy i zrobiła pobudkę o 6, kurza morda. Gosia pojechała do pracy posprzątać w szafkach, a ja zostałem z młodą. Poszliśmy na plac zabaw i na spacer i ok zasnęła - szkoda, że tylko na 1,5 godziny... Gosia wróciła po 16, głodny byłem już jak cholera, to pizzę zamówiliśmy i poszliśmy jeszcze na spacer. Jutro do pracy... :(

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz