* Pamiętnik z życia - jeden dzień, jedno zdjęcie * A diary of a life - one day, one photo * Tagebuch des Lebens - ein Tag, ein Foto * Diario de la vida - un dia, un foto * Denník života. Jeden deň, jedna fotografia * Дневник жизни. Один день, одна фотография * Diary ya maisha. Siku moja, moja ya kupiga picha
poniedziałek, 4 sierpnia 2014
04.08.2014
Rano, z powodu upału ponad 30 stopni, ruszyliśmy nad Isąg. Wprawdzie wygrzebaliśmy się koło 12, ale posiedzieliśmy tam ze 3,5 godziny. Woda jak zupa, Kajka w szale kąpieli - fajnie. Hubert pojechał do szpitala i utknął z powodu zakażenia i go nie ma. Wieczorem, pomimo burzowości, skoczyliśmy do Olsztyna na lody, spacer i tak w ogóle. Jeszcze zajrzeliśmy do Tesco i wróciliśmy do chałupy po 21.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz