sobota, 23 sierpnia 2014

23.08.2014

W związku ze wszystkim, że teściowie mogą przyjechać, że jutro Marta z Emilem przychodzą, Gosia została w domu i sprzątała, a ja zabrałem Kajkę na długi spacer. Po obiedzie polecieliśmy na lotnisko, bo był rajd starych samochodów - cudeńka! Wróciliśmy i pojechałem do Sierścia. Był Sławek, Misiek, PMB, Szon i trzech kolesi Sierściucha. Najebka zwyczajowa, ja jakiś nieprzyzwyczajony, to odpadłem na godzinę - w domu byłem 2:30.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz